Wyprawa na północne wybrzeże,
czyli Peru poza utartym szlakiem

Zastanawiałeś się kiedyś gdzie rodowici Peruwiańczycy udają się na urlop?

Wakacje w Peru, odwrotnie niż ma to miejsce w Europie, przypadają na okres styczeń oraz luty. Niestety w tym okresie w Andach oraz tropikalnej dżungli deszcz pada mocno i dostępność tych terenów jest dość mocno ograniczona. Peruwiańczycy zdecydowanie chętniej wybierają opcję wczasów nad Oceanem Spokojnym. Podczas ówczesnego lata pogoda na wybrzeżu jest słoneczna i zachęcająca do morskich kąpieli. W 2020 roku ruszyłem na północ Peru, by poznać uroki nadmorskich miasteczek oraz gorącej tropikalnej przyrody. Odwiedziłem znajdujące się zaraz koło granicy z Ekwadorem departamenty Piura oraz Tumbes. Będzie więc gorąco, tropikalnie… i typowo peruwiańskim stylu 🙂

Jak się dostać na północ Peru?

Podróż z Limy na północ kraju jest długa, bo liczy ponad 1000 km w jedna stronę. Zdecydowanie najkorzystniejszym rozwiązaniem jest lot samolotem do miasta Piura (częste połączenia ceny nawet od 50$ w dwie strony) lub Tumbes. Samolotem dostaniecie się w zaledwie 1,5h i oszczędzicie sobie trudu nawet kilkunastogodzinnej podróży autobusem. Od razu po wyjściu z samolotu daje o sobie znać tropikalny klimat w rejonie gdzie średnie temperatury sięgają nawet 32 stopni! W rejonie praktycznie cały rok jest gorąca dlatego mieszkańcy nazywają je „la tierra del entero verano”, czyli krainą wiecznego lata.

Piura. Stolica regionu i ceviche z czarnych małż!

Same miasteczko jest małe, dość chaotyczne i możliwe do poznania w zaledwie jeden dzień. Podczas zwiedzania zdecydowanie warto zajść na sympatyczny plac główny oraz zjeść lokalnego specjału, czyli ceviche de conchas negras. Regionalny przysmak to nic innego jak potrawa z surowych, czarnych małż ściętych w sosie z limonki. Ze względu na upał panujący w okolicy danie podaje się na zimno i jest bardzo orzeźwiające!

Mancona. Peruwiański kurort i zabawa z miejscowymi.

Czy podczas zwiedzania Peru jest możliwe odwiedzenie miejsc w dużej mierze odwiedzanych wyłącznie przez lokalnych mieszkańców?

Oczywiście, że tak!

Mancora to niewielkie miasteczko położone na wybrzeżu północnego Peru. Za sprawą oddziaływania ciepłego prądu morskiego płynącego od strony równika, powietrze oraz woda w morzu jest tu ciepła (w odróżnieniu od dość chłodnej wody w okolicach Limy). Mancora to przede wszystkim miejsce rozrywkowe, gdzie przebywający na urlopie Peruwiańczycy (w dużej mierze turyści z Limy) zaznają uroków morskich kąpieli, opalania się, jazdy na koniach, surfingu oraz rozwiniętego w okolicy życia nocnego. Mancora jest spokojna i bezpieczna… do większości miejsc można dotrzeć pieszo lub podjechać mototaxi za 1-2 sole. Miasteczko posiada rozbudowana sieć hotelową w dowolnym zakresie cenowym i jest też doskonałą bazą wypadową po egzotycznej okolicy.

Informacja praktyczna: Z miejscowości Piura do Mancora regularnie kursują różnego rodzaju środki komunikacji: Regularne autobusy firmy EPPO (20 soli 4,5h) oraz lokalne busy (25-35 soli 3h).

Wioska Organos i pływanie z żółwiami morskimi!

Zaledwie 20 min od miasteczka Mancora leży niezwykle ciekawa osada o nietypowej nazwie Organos. Można się tam bez problemu dostać colectivos (współdzielone taxi) regularnie jeżdżącymi na trasie Mancona- Organos. Cena za przejazd wynosi zaledwie 3 sole (1,5$).

Polecam udać się na przepiękna i nieco spokojniejszą plażę Punta Valera oraz odwiedzić miejscowe molo. Po zapłaceniu wstępu o wysokości zaledwie 5 soli (1,5$) oraz przebraniu się w strój kąpielowy będziecie mieli niecodzienną możliwość… pływania z żółwiami morskimi. Zwierzęta te do dziś cieszą się wolnością, a w okolicę rybackich osad (Organos y położone kilkanaście kilometrów dalej Nuro) sprowadza je obfitość pożywienia występującego w otoczeniu. Peru to kraj posiadający niesowita różnorodność morskiej przyrody a na molu w Organos będziecie mieli możliwość zobaczyć jej część na własne oczy! 

Punta Sal. Oaza spokoju i odrobina peruwiańskiego luksusu.

Aby dotrzeć do Punta Sal należy złapać jeden z busów odjeżdżających w kierunku miasta Tumbes i poprosić kierowcę by wysadził was przy zjeździe do Punta Sal. Następnie po około 20 minutach spaceru dotrzecie do celu. Cena przejazdu 5 soli (ok.1,5$).

Punta Sal to niewielki kurort nastawiony na przyjmowanie turystów pragnących nieco więcej komfortu. Jest tu czysto a w okolicy znajdują się hotele wyższej klasy (oczywiście jak na warunki pasujące w Peru). Polecam udać się do Punta Sal wcześnie rano i kiedy plaże są puste oraz nie jest jeszcze bardzo gorąco. Płaskie zejście do plaży umożliwia morskie kąpiele oraz wspaniałe widoki na zacumowane przy wybrzeżu żaglówki zachęcają do wspaniałego spaceru.

Zorritos. Pelikany i rybna uczta.

Kontynuując trasę na północ w kierunku miasta Tumbes warto zatrzymać się w rybackiej osadzie Zorritos. Dzieli się ona na dwie części: plaże miejską oraz port rybacki. Na mnie osobiście największe wrażenie wywarł port rybacki głównie za sprawą ogromnej ilości ptactwa morskiego przebywającego w okolicy. Setki pelikanów, fregat oraz mniejszych morskich ptaków krążyły nad rybacką przystania w oczekiwaniu na kęs odżywczego poczęstunku. Na plaży w Zorrito mimo szczytu sezonu turystycznego przebywało zaledwie kilka osób.

Tumbes- Lasy mangrowe oraz życie zbieraczy krabów i małży.

Tumbes to kolejny departament Peru który odwiedziłem. Położony jest daleko na północy kraju i graniczy z Ekwadorem. Bliskość równika jest powodem upalnej pogody oraz wysokich temperatur powietrza przez cały rok. Tumbes to również miasto które wraz z około 100 tysiącami mieszkańców tworzą stolicę całego regionu. Miasto jest bardzo ciasne, zatłoczone i niezwykle hałaśliwe. Warto udać się na kolorowy plac główny na który życie wraca każdego wieczoru. Wizyta w Tumbes to możliwość zobaczenia Peru autentycznego, czyli mocno chaotycznego, ale również niezwykle wielobarwnego.

Manglares de Tumbes, czyli lasy namorzynowe.

Lasy Mangrowe? Namorzyny? Dla wielu z Nas są to pojęcia dość abstrakcyjne. Już wyjaśniam. Jest to niesamowity ekosystem stworzony na sprawą zmieszania słonej wody morskiej wraz z wodą słodką wpływających z okolicznych rzek. Dodatkowo woda regularnie podnosi się i opada, za sprawą przypływów oraz odpływów. Krajobraz zmienia się regularnie co 6 godzin i jest skutkiem… oddziaływania księżyca. Gdy poziom wody jest niski odkrywają się gęste korzenie okolicznej roślinności oraz ich stali mieszkańcy jakimi są małże oraz kraby. Niesamowitym doświadczeniem jest zaznać panujący tu spokój oraz usłyszeć ciszę. W lasach mangrowych można przyjrzeć się życiu tysięcy ptaków zamieszkujący okolice oraz poznać rzemieślniczy sposób połowu ryb, stosowany od wielu lat przez miejscowych rybaków oraz zbieraczy małży.

Z miasta Tumbes można wybrać się w dwa miejsca oferujące możliwość poznania tego ciekawego środowiska.  Są to lasy mangrowe położone w okolicy wioski Puerto Pizzaro oraz wymagające nieco dłuższej wycieczki Santuario Nacional los Manglares de Tumbes znajdujące się tuż przy granicy z Ekwadorem. Udałem się do obydwu atrakcji i szczerze polecam wycieczkę do sanktuarium. Wizyta pozwoli udać się w terenu dużo dziksze, gdzie przyroda jest zdecydowanie obfitsza i wszechobecna. Dłuższa wycieczka jest tez sposobnością do rozmowy z lokalnymi poławiaczami małż oraz spróbowania świeżej ryby złowionej w rzemieślniczy sposób czyli za pomocą siatki z ciężarkami. 

Granica czy targowisko? Przygraniczny handel Ekwadorsko-Peruwiański.

Położona zaledwie 45 minut jazdy od miasta Tumbes granica Peru-Ekwador to również miejsce warte odwiedzenia, głównie ze względu na okoliczny handel. Masowo sprzedaje się tutaj paliwo (tańsze w Ekwadorze i przemycane do Peru) oraz wszelkiego rodzaju różnorodne produkty. Granicę w celach turystycznych (lub innych:) można przekroczyć bez żadnej kontroli a samo przejście bardziej przypomina targowisko, niż granice międzypaństwową.

Bezpieczeństwo

Plaże oraz kurorty położone w okolicach miast Piura i Mancora są spokojnie i bezpieczne. Nie miałem najmniejszego problemu z poruszaniem się lokalnym transportem oraz podczas wieczornych spacerów. Z kolei wizyta w okolicach Tumbes wymaga trochę większej uwagi. Mieszkańcy miasta po zmroku polecają poruszanie się wyłącznie w okolicach placu głównego (dobrze jest udać się do hotelu również w tej okolicy). Mi osobiście podczas całej podróży nie wydarzyło się nic złego i wspomnianą wycieczkę zapamiętam jako doświadczenie mocno tropikalne, ciekawe oraz wspaniałe:) 
Dziękuje za uwagę! 
Paweł Wilk
Pilot wycieczek po Ameryce Południowej, autor księżki podróżniczej oraz twórca biura Feel Peru Travel
logo_white

Organizujemy  wyprawy do Peru podczas, których poznasz kulturę tego pięknego kraju, a także odwiedzisz wszystkie najciekawsze miejsca, które na zawsze zapadną w Twojej pamięci. 

Podróże to nasza wielka pasja i dlatego zawsze z przyjemnością opowiadamy Wam o Peru! 

E-mail:
feelperutravel.info@gmail.com

WhatsApp:
+51 933 757 010

Adres – oddział w Polsce:
Szwedzka 43, 54-401 Wrocław

Adres – oddział w Peru:
Mz. P, Lote 15 Urbanización Pachacámac,
Villa el Salvador, Lima